Historia pszczół

Historia pszczół

Literatura piękna obca

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 376
Rozmiar 3,2 MB
Data premiery: 2016-04-14
Tytuł: Historia pszczół
Tytuł oryginalny: Bienes Historie, roman
Autor: Lunde Maja
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: norweski
Liczba stron: 376
Data premiery: 2016-04-14
Rok wydania: 2016
Format: MOBI
Liczba urządzeń: bez ograniczeń
Drukowanie: bez ograniczeń
Kopiowanie: bez ograniczeń
Indeks: 19427768

George jest hodowcą pszczół i właścicielem kilkuset uli. Los jednak chciał inaczej. Książka, którą jeszcze przed premierą zakupiło 15 krajów.trzy intrygujące historie, zwyczajni, a jednak niezwykli bohaterowie, pszczoły i walka o przyszłość naszej cywilizacji.epicka w swoim wymiarze, rozgrywana na trzech płaszczyznach czasowych, opowieść, której spoiwem są… pszczoły.anglia, rok 1857. Poczucie życiowej porażki sprawiło, że william pogrąża się w depresji. jeden z największych norweskich bestsellerów ostatnich lat. Młoda kobieta tao całymi dniami ręcznie zapyla drzewa owocowe, które są podstawą gospodarki chin. William marzył o karierze naukowca przyrodnika. Ponowne natchnienie przychodzi wraz z dawnym naukowym wywodem na temat życia pszczół. William postanawia zbudować ul. Żona, gromadka dzieci i sklep z nasionami. Historia pszczół Pdf. Historia pszczół Ebook. Jedyne miejsce na ziemi, które poradziło sobie z katastrofą. Chce rozwijać swoją farmę, by przekazać ją w spadku jedynemu synowi. Cóż z tego, skoro jego marzenia są tak dalekie od marzeń żony i syna. Rozpaczliwe chce dać synkowi szansę lepszego życia - życia nadzorcy… . Ul, który przyniesie jemu i jego potomkom zaszczyty i sławę…stany zjednoczone, rok 2007. W dodatku wśród pszczelarzy coraz częściej pojawiają się pogłoski o niewyjaśnionej śmierci setek tysięcy owadów.chiny, rok 2098.

Komentarze

Joanna

Joanna

Ku przestrodze....................................

Ann00

Ann00

Ciekawa książka.

Aroszko

Aroszko

Super wciągająca opowieść. Porusza ważny społecznie temat, który jakby umyka nam w codziennej gonitwie spraw. Książka daje dużo do myślenia o jakości naszego życia... gorąco polecam.

IPHONE_USER

IPHONE_USER

Bardzo interesujaca ksiazka. Pelna realizmu i wynikajacych zagrozen zanieczyszczen srodowiska.

Wesoły Romek

Wesoły Romek

To dzieje się już. Kiedy położymy się na łące w pełnym słońcu, przestrzeń wokół nas już nie huczy od owadzich skrzydeł, tak jak czterdzieści lat temu. Kiedy chodzę pod lasem, trzmieli widzę jak na lekarstwo. Piękny tryptyk mówiący o tym, że ziemia jest jednym organizmem który tworzył się miliony lat, a my, w swej bucie nie dostrzegamy, że współistniejemy ze wszystkimi stworzeniami Ziemi. Że to nie my jesteśmy potrzebni pszczołom, tylko pszczoły nam robią łaskę zapylając - wraz z innymi stworzeniami - prawie wszystko co rośnie i nas żywi. Nie ma drugiej Ziemi. Nie polecimy między gwiazdy. Jeśli zniszczymy ten nasz jedyny dom we wszechświecie, to my skończymy wraz z nim. I z pszczołami.

Katarzyna Zecer-Gołaszewska

Katarzyna Zecer-Gołaszewska

Książka rewelacyjna. Przeplatanie akcji przeszłością, teraźniejszością i przyszłością jest po prostu genialne, a wszystko razem łączy się w piękną całość. Książka z przesłaniem. POLECAM

JMuzzy

JMuzzy

Dobrze pomyślana konwencja opowiadania tej samej historii z rożnej perspektywy.ale jak dla mnie za bardzo wydumana historia przyszłości, nie ze tak może się przydarzyć,ze bez pszczół nie jest możliwe takie życie na Ziemi jakie znamy objęcie,ale cała historia Wei Wena.Ksiazka OK ale bez nadmiernego zachwytu.

Erna Eltzner

Erna Eltzner

Ludzi potrafią dzielić odległości, czas i przestrzeń, ale łączyć marzenia. Zdarzają się ciągi przypadków — czy na pewno? Przypadków, które nabierają sensu po wielu latach, mogą zmienić bieg wydarzeń, a nawet uratować miliony osób…Maja Lunde jest poczytną norweską pisarką, a jej popularność dopiero zaczyna kiełkować w Polsce. „Historia pszczół” to pierwsza książka, którą autorka stworzyła z myślą o dorosłych. Wcześniej skupiała się na pozycjach przeznaczonych dla dzieci. I błagam, niech Lunde pisze ciągle i jeszcze więcej! Na tę premierę czekałam już od pewnego czasu. Zapowiedzi rozbudzały apetyt, a gdy egzemplarz trafił w moje ręce — zakochałam się. Jestem dość wybredna w kwestii wydań, a to kompletnie podbiło moje serce. Świetny pomysł na utrzymanie całości w kolorystyce związanej z miodem, pszczołami. Ciężka książka (mam na myśli gabaryty), więc idealna do łóżka. Nie spodziewałam się, że lektura zajmie mi zaledwie dwa wieczory. Fabuła pochłonęła mnie bez reszty, nadal jestem pod wrażeniem. Czy istnieje coś lepszego od literatury, która potrafi zachwycić i namieszać w głowie? Oj, chyba pytanie retoryczne.Anglia, 1857. William Savage traci entuzjazm i pogrąża się w depresji. Marzył o karierze sławnego przyrodnika, a skończył z gromadą dzieci i sklepikiem. Nieoczekiwany impuls sprawia, że William odnajduje siły i postanawia zbudować innowacyjny ul. Ul, który zapewni mu uznanie na wieki. Stany Zjednoczone, 2007. George hoduje pszczoły, poświęca mnóstwo energii, aby rozbudować farmę. Liczy, że jego syn przejmie rodzinny majątek. Niestety, Tom ma inne plany. Równocześnie zaczynają pojawiać się informacje o dziwnej śmierci pszczół. Chiny, 2098. Tao, młoda matka, ręcznie zapyla drzewa owocowe. Świat musi radzić sobie ze skutkami katastrofy. Tao chce, aby jej dziecko spotkał lepszy los niż ją samą. Pewnego dnia mały Wei-Wen ulega wypadkowi i znika. Zdesperowana Tao wyrusza na poszukiwania…Mimo obecności pszczół książka opowiada przede wszystkim o relacjach międzyludzkich. Zwłaszcza tych na płaszczyźnie rodzic-dziecko. Bohaterowie posiadają unikalny charakter, trudno byłoby ich pomylić. „Historia pszczół” dzieli się na trzy części, które nieustannie przeplatają się ze sobą. Wspomnę o drobiazgu, ale przykuł moją uwagę. Nad każdym rozdziałem widnieje imię. William, George lub Tao. Jak wspomniałam, akcję rozszczepiono na przeszłość, czasy współczesne i przyszłość. Do zapisania imion użyto różnych czcionek, starodawnych, futurystycznych. Świetny pomysł! Nie ma możliwości, aby ktoś się zgubił podczas czytania. Przyznam, że wręcz pożerałam strony, ciekawa kolejnych przemyśleń i perypetii. Aż żałuję, iż lektura już za mną.Książka jest pełna szczegółowych opisów, ale pięknych i cudownie napisanych. Wiem, że są osoby, które nudzi takie rozwlekanie, jednak w tym przypadku buduje specyficzną atmosferę. Nieco oniryczną, choć sprawiającą, że czuć pewne napięcie. Maja Lunde wspomniała w wywiadzie, że niewiele wiedziała o pszczołach przed stworzeniem „Historii pszczół”. I chciałaby, aby czytelnik odebrał tę pozycję w formie swoistego podręcznika. To dla mnie ważne słowa, bo przypadkiem przypomniałam sobie o porzuconej pasji — apiologii. Pszczoły tworzą rodziny, mają ule. Bohaterowie tworzą rodziny, mają domy. Mało skomplikowane? Ściany tych ostatnich kryją dużo tajemnic i problemów.„Historia pszczół” porusza temat katastrofy ekologicznej. Niestety, te wizje są dość realne. Lunge uświadamia, że los przyrody leży w naszych rękach i musimy zrobić wszystko, aby nie dopuścić do straty tego, co posiadamy. A mamy naprawdę wiele, choć na co dzień nie zdajemy sobie z tego sprawy. Cichą, dość zamkniętą postacią jest Tom, ale z całej gamy należy do moich ulubionych. Odznacza się dużą umiejętnością obserwacji, potrafi wyciągać odpowiednie wnioski. Autorka znakomicie nakreśliła różne charaktery, wydarzenia. Myślę, że jeszcze wielokrotnie będę wracała do „Historii pszczół”. Można się nią delektować, niczym najlepszym miodem. I ciągle odkrywać nowe doznania.Maja Lunge posiada ogromny talent, który dobrze wykorzystuje. Niecierpliwie czekam na rozwinięcie jej twórczości. Zdążyła już stworzyć pozycję mądrą, realną, wymagającą. A przy tym dostępną dla każdego czytelnika, o ile zechce poświęcić jej czas — a warto, zapewniam.

Zostaw komentarz